• O TYM, JAK MOJA CÓRKA URATOWAŁA ŚWIAT

    To był naprawdę ciężki dzień. Od czterech dni kwitnęliśmy w domu, tocząc nierówną walkę z paskudnym wirusem, czego miałam serdecznie powyżej uszu już po pierwszych dwóch godzinach dnia pierwszego. Zawsze podziwiałam kobiety, które lubią siedzieć w domu…